piątek, 25 kwietnia 2014

Do trumny gwóźdź.

Sam najgorzej trwać ze sobą samym. Co rano wiązać krawat, zapinać koszuli guziki. 

Spoglądam do lustra, przyklejam uśmiech, otwieram szeroko oczy, rozświetlam twarz. Wieczorem uderzam głową o stół po kilku ukojnych... półlitrówkach. Spada ze mnie z hukiem dzień. 

W tym teatrze wszyscy mamy takie same role. Każdy z nas jest fałszerzem, oszustem i mordercą. Fałszujemy siebie z zewnątrz, oszukujemy siebie w środku i mordujemy resztki tego co zostało nam wokoło. A kiedy kończy się show, zaczyna się kac... kurtyna opada i jest już za późno. Chciałbyś coś zmienić ale budzi cie jedynie łomot zabijanego wieka i cichy szum zsypywanego piachu

- Już nic...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz