mierzi mnie
ta ciągła tasamość
mam wzgardy na litość
i gardy na czułość
zbełtana w zastoju tożsamość
mierzi mnie!
w rozkroku czekanie na spazmy
oddane w odpływie orgazmy
jak w kanał miliony
bom przecież stworzony
do drogi
swawoli
fantazmy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz