Po stumilowym odpieprzeniu
Pod resztą kopuły
Po pas wiszącą mi wprost z satysfakcji czoła
Przy rosołu zbielałego tłuszczu białkiem wrzeniu
Podchwytuję kolejne bity
Styku z kolorową
przyszłością
Nad krawędzią gwintu
W gardle czasu ością
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz