Noc? Pod warunkiem, że jest dla kogo. Sama dla siebie nie
istniej. Nie ma sensu nocować skoro nie ma po co witać poranka.
Wyjątkowo pełna dialogów, których zabrakło. W świetle ekranu
cała dyskusja. Minuta po minucie, godzina przed, i po. I pozostały cztery ściany pełne strachu.
Pies. Buda.
– Cześć.
– Cześć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz