Pełno wokoło kolorowych piór, sztucznie barwionych papug. Na każdym rogu parasolka, i neony rozmywające się z braku wieczornej ostrości. Krzyki, brawa, owacje dla próżnych tłumów i łzy krokodyle po odejściu papugi. Nagłówki rzewne po kolorowych pajacach, kreacje żałobne wokół czerwonych od dywanów mogił.
Taki nasz świat… pełen kreacji, pełen społecznego zeza. Rozbieżności pomiędzy tym kim jesteśmy na prawdę, a tym jak żyjemy.
W tę noc przystaję na moment. Rozglądam się wokoło i jak nigdy, nikogo nie ma.
W tę noc kolejny cichy bohater znalazł swoją drogę do domu. Bez nagłówków, dywanów, kolorowych świateł.
Dziękujemy.
Chwała.
„Bo to jest wieszcza najjaśniejsza chwała,
Że w posąg mieni nawet pożegnanie.
Ta kartka wieki tu będzie płakała
I łez jej stanie.”
/J.Słowacki/